Zdaję się, że w końcu stało się. Sylwia oszalała do reszty. To, czego obawiałam się tak bardzo, to, co wiedziałam, że może przynieść problemy, stało się. Sylwia zdradziła Sebastiana. A było już tak dobrze! Będąc z nim zaczęła się wreszcie uspokajać, normalnieć. Nie straciła swego szaleństwa, ale nie musiałyśmy się też bać o nią przez cały czas. A jednak... za szybko cieszyłyśmy się z ustabilizowanego trybu życia naszej przyjaciółki. Wszystko przez przyjazd Michała.
Przyjechał niedawno, by ze swą grupą teatralną wystawić nową sztukę. Próby trwały, a Sylwia wiedziała, że powinna trzymać się od tych prób z daleka. Ponieważ jednak rozsądek nigdy nie był jej mocną stroną, a za to Michał stanowi coś...więcej niż pragnienie i chęć seksu. Chwilami mam wrażenie, że ten blondyn staje się jej filozofią życiową.
W każdym razie próby trwały, a Sylwia bezustannie kręciła się po teatrze.
Michał wodził za nią wzrokiem przez cały czas, ale dopiero w drugim tygodniu pobytu w teatrze, odezwał się do niej. Czek [...]