
Wykładam na uniwersytecie. Tym samym egzaminuję studentów i nie jest to egzamin prosty. Prawdę powiedziawszy, jest to jeden z tych egzaminów, które straszą studentów po nocach.
Jestem jednak nieugięty i nie znam litości. Raz tylko pozwoliłem się... przekupić. Ale była to sytuacja wyjątkowa, a studentka doprawdy zdolna...
Było to trzy, może cztery lata temu. Gdy przeprowadzam egzamin poprawkowy, jest to zawsze egzamin ustny. Siedziałem przy biurku, gdy do mojego gabinetu weszła młoda dziewczyna. Wysoka, szczupła, ładna blondynka. Miała na sobie bluzkę z dużym dekoltem i krótką czarną spódniczkę. "To nie pomoże ci zdać" - pomyślałem. Pomyliłem się... Dziewczyna nie potrafiła prawie nic. Opowiadała mi jakieś bzdury i myliła tematy. Gdy skończyła, spokojnie powiedziałem jej, iż niestety nie zdała i poprosiłem o indeks. [...]